Witajcie w moim świecie, gdzie życie jest proste i przyjemne. Brzmi jak bajka?

Niekoniecznie. Wystarczy tylko wyeliminować zbędne elementy, nadmiar przedmiotów, obowiązków i skreślić słowo „muszę”.
Nad tym ostatnim jeszcze pracuję, ale mam na swoim koncie pierwsze sukcesy.

Nie muszę wyjść pobiegać – ja chcę. Nie muszę wyjechać pod namiot – ja chcę. I wcale nie muszę spędzać w kuchni dużo czasu – kilka chwil i mam śliczną i pyszną tartę z owocami.

Wraz z uruchomieniem tego bloga przestaję pisać „do szuflady”, a uwierzcie mi gdy dopada mnie natchnienie i znajduję temat, słowa same układają się w głowie. Tak właśnie „pisałam” swoją relację z pierwszego maratonu w Łodzi. Pisałam ją w głowie przez prawie 42 km, a po powrocie tylko przelałam na papier – KLIK. To tak jak w piosence – czasami człowiek musi (i chce), inaczej się udusi 🙂

Witajcie więc w moim świecie, na moim blogu. Serdecznie zapraszam do lektury, dzielenia się swoimi wrażeniami, doświadczeniami i spostrzeżeniami. Zapraszam do wspólnego biegania oraz górskich wędrówek.