Jest takie miejsce, gdzie kocham wracać. Gdzie czuję się lepiej niż w domu. Śmiem nawet podejrzewać, że jakimś sposobem w moich żyłach płynie włoska krew. Choćby kropla! Nie znam języka, a jednak rozumiem ich z całego serca. Nie znam jeszcze wielu, wielu miejsc i pewnie nigdy nie poznam. I wcale nie dlatego, że zabraknie mi życia, ale dlatego, że nie czuję takiej potrzeby. Omijam duże miasta i oczywiste atrakcje. Tak jest dzisiaj, choć moja przygoda z Włochami zaczęła się w Mediolanie. Stamtąd blisko już nad Jezioro Como i w góry. Niech no tylko „rzucą” tanie bilety lotnicze do Bergamo, a ja szukam na mapie miejsca do zobaczenia, wiosek do poznania i gór do podziwiania i zdobywania.

Trochę tych wizyt we Włoszech i postów o Włoszech się zebrało. Teraz łatwiej Ci będzie zaplanować swoją wycieczkę. Do zobaczenia we Włoszech, bo ja niedługo znowu wracam.